czwartek, 30 stycznia 2014

WSPOMNIENIE

#Niesamowite uczucie

Niesmowite uczucie gdy w mini sekundzie przez moją głowę przelatuje tysiące wspomnień. I tych dobry i tych złych. Po poliku spływa łza. Dlaczego? Ze szczęscia? Nie wiem i nigdy się tego nie dowiem. Trudno jest powiedzieć w jakim stanie jest w tym momencie moje serce. Naprawde trudno, nie potrafię. Jak przypomnę sobie te wszystkie sytuacje, ludzi. Kocham to odrazu ze zdwojoną siłą, dwa razy mocniej. Za wszelką cenę chciałabym to tego wrócić, naprawić, chciałabym się zmienić. Moje błędy nie są mi obojętne, jeżeli nie jestem z kimś już blisko, to niech wie że i tak go kocham, bo przemyślałam to co zrobiłam. Nie ma osoby do której bym nie wróciła. Jeżeli ta osoba by chciała wrócić, rzuciłabym się jej w ramiona. Dlaczego?. Ponieważ to moje wspomnienia. Trudno powiedzieć że drugi raz by się to powtórzyło. Jeżeli ktoś by mnie zapytał, ile warte są moje wspomnienia. Odpowiedziałabym że są bezcenne, nigdy Ich nikomu nie oddam, są moje, tylko One mi zostały. Jestem dość zamkniętą osobą. Zdarzą sie że robię coś innego, a co innego uważam. Pisząc to wydaje mi się że niektórzy nie wiedzą że to ja piszę. Dlaczego? Ponieważ tu się otwieram. Wszystko co tu jest to jest to moim stanem umysłu.To moje imperium zmysłów. Dzisiaj obejrzałam tysiące zdjęć. Do każdego się uśmiechałam. Zobaczyłam wspomnienia, te niezastąpione wspomnienia na które walczyłam przez długie lata. Zobaczyłam osoby które już dorosły, a były mi bardzo bliskie, może już o mnie nie pamietają, a może pamiętają tylko trudno jest przełamać barierę wiekową. Zobaczyłam moich przyjaciół którzy są do dzisiaj. Zobaczyłam przyjaciół którzy już mają swoich przyjaciół. Najważniejsza w moim życiu była podstawówka, bo właśnie wtedy poznałam samą siebie. Zobaczyłam jaka jestem, teraz jestem znowu inna. Ale tamta ja do byłam właściwa ja. Otwara, kochająca ludzi nad życiu, potwierdzająca słowa"Świat jest nasz". Teraz patrzę na wszystkie osoby w internecie, i je obserwuję, chciałabym się odezwać, zacząć wszystko od nowa, ale boję się Ich reakcji, prawdziwej reakcji. Bardzo Ich kocham, choć może Oni mnie nie. Zawsze Ich kochałam i nie przestanę, bez względu co Oni o tym myślą. Patrząc dwa lata w tył, a może już nawet więcej widzę Dawida. Dawid którego zobaczyłam na photoblogu. Może trochę dziwnie to zabrzmi. Ale i On stał się moim przyjacielem, choć mnie nie zna. Tyle wspomnień z Dawidem, tyle zdjęć, tapet na telefonie, postów na photoblogu o Dawidzie, tyle marzeń o jego spotkaniu. Najpiekniejszym wspomnieniem które zostanie do dzisiaj to bluzka z nadrukiem Dawida, moja pierwsza koszulka, której za żadne skarby się nie pozbęndę. Jest dla mnie naprawdę ważna. Nie zastąpi mi jej zadna inna, tysiące innych też nie. Ponieważ została zrobiona w najwspanialszym dla mnie okresie, okresie w którym byłam sobą i poznawałam malutkimi kroczkami Dawida mojego najlepszego przyjaciela a z drugiej strony idola, który jest moim priorytetem, moim oczkiem w głowie. Tak jest moim oczkiem w głowie. Gdybym właśnie teraz zobaczyła w moich drzwiach Dawida, pobiegłabym do niego z tą koszulką i go mocno przytuliła, pokazałbym mu ją i powiedziała że właśnie w tej koszulce jest On. Moje szczęście. Kilka lat wcześniej zapytałam Dawida na asku czy mogę zrobić bluzkę z kolażem na którym będzie On. Zgodził się bym ją zrobiała, ale prosił bym pokazała ją Mu. Tak dlatego walczę by Mu ją pokazać. Nie poddaję się wciąż walcze. Walczę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz